Napisane przez: Michał Waligóra w dniu 19/01/2010 Witam!
1. Sklep: sam bigbeat jak i kontakt mailowy z Panem Krzysztofem oceniam na znośny. Kiedy klient dopomina się o swoje to dostaje odpowiedź. Z pierwszą gitarą nie dostałem żadnych papierów, za to z drugą już był rachunek i gwarancja (nie do końca wypełniona i zgodnie z warunkami gwarancji nieważna, ale to już nie mój problem. Pieczątki i podpisy są więc wiadomo kto ją wystawił).
2. Gitara: Pierwsza, którą otrzymałem miała pokrzywioną podstrunnicę, która uniemożliwiała grę. Nie dało się niczego wyregulować - gitara po prostu byłą krzywa. Druga miała już nieco prostszy gryf, przez co jej się już nie pozbędę ;-]
Wykonanie tandetne. Widać to na początku i końcu gryfu, duży luz na przełączniku, beznadziejnie zamontowane gniazdo, beznadziejne polakierowane gryf oraz główka, zgrubienia lakieru na gryfie (poradziłem sobie z tym)... Wiem, że to gitara z mahoniu za mniej niż 800 zł., ale bez przesady... Wykonanie świadczy o firmie Dean. Moim zdaniem takie "coś" nie powinno wyjeżdżać z fabryki. Gitarę nabyłem dlatego, że ma super opinie w Internecie. Faktem jest, że gra się przyjemnie, brzmi ten sprzęt całkiem nieźle, jednak wykonanie jest mizerne.
Sprzęt dobrze zapakowany, wszystko szybko wysyłane i szybko dostarczane (DPD). Tak więc jedynym i dość dużym minusem jest kiepskie wykończenie gitary. Jeśli trafi nam się model jak najmniej wadliwy to gitara jako pierwsza w życiu lub treningowa jak najbardziej ok ;-)
Pozdrawiam i nie wykluczam dalszych zakupów, jednak na pewno nie będą to tak złożone i drogie rzeczy.
|
|